Drożdże winiarskie
No to lecimy z koksem :)
Drożdże można kupić suche lub płynne.
Są też tacy twardziele, którzy drożdży nie dodają w ogóle- lub używają drożdży piekarskich. Ja tak nie robiłam, więc się nie wypowiem ;)
Do win czerwonych i białych są inne rodzaje drożdży, ale są też takie które nadają się do obu rodzajów win.
Matka drożdżowa (MT)- przed dodaniem drożdży do wina należy je odpowiednio przygotować, żeby się ,,obudziły''. Całe szczęście zawsze instrukcja napisana jest z tyłu opakowania, w idiotoodporny łopatologiczny sposób. W skrócie- należy przygotować czystą butelkę, nalać wody i soku (lub rozdrobnionych owoców), 2 łyżeczki cukru i dodać drożdże. Butelki nie zakręcamy! Należy ją zatkać watą lub gazą (aby nie wleciały do środka muchy owocówki) i odstawić w ciepłe miejsce.
Czasem należy też dodać szczyptę pożywki dla drożdży.
Ważna rzecz- drożdży się nie dzieli. To znaczy, że jeżeli masz paczuszkę na 15 litrów, a balon 5 litrowy to nie odlewasz 1/3 z tego tylko dodajesz całość. Amen.
W wersji dla leniwców- można dolać drożdże winne prosto do nastawu z owoców, wtedy proces fermentacji zwykle zaczyna się po 2-3 dniach (woda w rurce fermentacyjnej zaczyna bulgotać). Jeśli po 3-4 dniach nie zacznie bulgotać... No to wtedy można zacząć się martwić :P
Powodzenia! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz