Ponieważ wino z truskawek burzliwie fermentuje (kiedyś mi wybuchało) zakupiłam wiadro fermentacyjne, w środku było kilka przydatnych gadżetów.
Całość przelaliśmy z balona do wiadra fermentacyjnego, z obawy przed kolejnym zagrożeniem malowania sufitu :P Należy dodać rozpuszczony cukier (ilość zalezy od tego jak słodkie ma być wino, w necie jest dużo kalkulatorów), kwasek cytrynowy i szczyptę pożywki dla drożdzy. Wiadro należy odstawić we w miarę ciepłe miejsce. Wino powinno fermentować w temperaturze 18-22 st. C. Od czasu do czasu zamieszać wiadrem.
Należy pilnować tego czy drożdże nie przestały przerabiać cukru, i co jakiś czas sprawdzać miernikiem. Kiedy cukru już w winie nie będzie, należy go rozpuścić i dodać.
Po kilku tygodniach (kiedy skończy się burzliwa fermentacja) można zlać znad osadu i znowu sprawdzić cukier. Kiedy fermentacja zacznie jeszcze bardziej zwalniać, zlać znad osadu i odstawić w chłodniejsze miejsce (np piwnica). Tam będzie sobie czekać przez kilka miesięcy na butelkowanie :)









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz